Objawienia Pani Wszystkich Narodów
Pani Wszystkich Narodów – pod tym tytułem Maryja objawiała się Idzie Peerdeman w Amsterdamie. Seria tych objawień, trwająca w latach 1945–1959, obejmowała 56 orędzi, zawierających niezwykle bogate i głębokie przesłanie skierowane do całej ludzkości.
Orędzia przekazane za pośrednictwem Idy Peerdeman nie należą do łatwych w interpretacji. Być może właśnie z tego powodu Kościół do dziś nie wydał oficjalnego orzeczenia o ich autentyczności. Z pozoru prosty przekaz, przez niektórych uznawany za przyziemny, w rzeczywistości stanowi złożoną treść opartą na obrazach i symbolice, której – bez znajomości całego Pisma Świętego – nie sposób właściwie odczytać.
Niemniej jednak, jak przekonamy się w niniejszej publikacji, przekaz ten jest nie tylko piękny, ale również pełen duchowej głębi i teologicznego znaczenia. Publikacja koncentruje się na analizie treściowej i teologicznej orędzi, podejmując próbę ukazania ich sensu w świetle Objawienia Bożego.
Warto zauważyć, że sposób, w jaki orędzia zostały przekazane – często w formie zagadkowej i symbolicznej – ma swój głęboki cel. Ich niejednoznaczność nie zaciemnia przekazu, lecz prowokuje do refleksji, pobudza umysł i serce do poszukiwania prawdy. Tego rodzaju przekaz pozwala, by orędzie Boże głębiej zakorzeniło się w człowieku, prowadząc do przemiany jego postępowania. Nieprzemyślane słowo łatwo ulatuje w zapomnienie, natomiast to, które zapada w głąb ludzkiej świadomości, ma szansę „wykiełkować” i przynieść owoc w postaci wewnętrznej przemiany.
Podobny sposób nauczania stosował Chrystus – mówił do uczniów w przypowieściach, które do dziś nie przestają inspirować i pozostają dla wielu wyzwaniem interpretacyjnym. Ducha Bożego należy szukać z wiarą i otwartością, aby mógł zamieszkać w ludzkim sercu.
Podstawowym kryterium oceny autentyczności wszelkich objawień pochodzących od Boga jest ich zgodność z Pismem Świętym. Jak zostanie wykazane w dalszej części opracowania, kryterium to – w odniesieniu do objawień amsterdamskich – zostało w pełni zachowane. Orędzia Pani Wszystkich Narodów obfitują w liczne odniesienia do Biblii, które w zadziwiający sposób korespondują z jej przesłaniem. Pozwalają one głębiej zrozumieć Ducha Pisma Świętego, wciąż pozostającego dla wielu tajemnicą.
Rozważania rozpoczniemy od wizji świątyni Bożej, jaką Pani Wszystkich Narodów ukazała Idzie Peerdeman podczas jednego z objawień. Skupimy się na jej lokalizacji, wyglądzie zewnętrznym oraz na symbolice ołtarzy znajdujących się wewnątrz. Warto zaznaczyć, że świątynia, o której budowę prosiła Matka Boża, nie została dotąd wzniesiona. Istnieje jednak jej wizualizacja, opracowana na podstawie opisów przekazanych przez wizjonerkę.
Zarówno konstrukcja świątyni, jak i wskazana przez Maryję lokalizacja stanowią klucz do zrozumienia przesłania orędzi. Ten aspekt objawień – niezwykle istotny dla pełni ich interpretacji – pozostaje dotąd niemal pominięty w dostępnych opracowaniach.
Świątynia Pani Wszystkich Narodów
Podczas 52 objawienia, które miało miejsce 31 maja 1956 roku, Pani Wszystkich Narodów ukazała Idzie Peerdeman dokładne miejsce, w którym miała zostać wzniesiona świątynia, a także jej wygląd. W wizji Ida ujrzała łąkę z drzewami oraz znany jej domek herbaciany, znajdujący się w południowej części ulicy Wandelweg. To właśnie tam – według objawienia – miała powstać świątynia Pani Wszystkich Narodów.
„Teraz Ona czeka długi czas. Po czym, patrząc wokół siebie, mówi: „Teraz Pani, w obecności zebranych, pozwala ci zobaczyć, gdzie i jak powinien stanąć kościół Pani Wszystkich Narodów”. Znowu Pani nie mówi nic przez długi czas. Wtedy jest tak, jakbyśmy naraz stanęły na łące. Pani pozwala mi teraz widzieć bardzo wyraźnie, gdzie ma być zbudowany nowy kościół. Ona wskazuje na lewą stronę i mówi: „Patrz dobrze! Nie tam, ale tutaj”. I wskazuje teraz na prawą stronę. „Pokażę ci to teraz. Później opowiedz to innym!”. Teraz widzę wyraźnie to miejsce: łąkę z drzewami i domek herbaciany w południowej części ulicy Wandelweg. Pani mówi jeszcze raz: „Patrz dobrze!”. Ona odczekuje chwilę i wtedy kontynuuje dalej: „Będą mieli trudności. To jest wielki teren; później otoczony przez połowę miasta”. Wtedy widzę rzeczywiście duży teren, otoczony przez nowe domy i budynki. Części grobli, która teraz tutaj się znajduje, nie ma.”
Z kolei podczas pięćdziesiątego piątego objawienia Ida Peerdeman ujrzała tajemnicze światło, za którym miała podążać. Światło to zaprowadziło ją dokładnie do miejsca, w którym miała zostać wzniesiona świątynia. Miejsce to zostało określone jako „miejsce powrotu do Boga”, co wskazuje, że poprzez świątynię Pani Wszystkich Narodów człowiek otrzymuje szansę duchowego powrotu do Stwórcy – odnowienia relacji z Bogiem i pojednania z Nim.
„Wtedy, gdy Pani powoli odchodziła, słyszałam, jak mówiła: „Słuchaj, idź za światłem!”. Naraz światło wyszło z pokoju. Szukałam go w pokoju obok, ale ono poprzedzało mnie, do wyjścia z naszego domu. Szłam za nim, aż na ulicę. Szło przede mną w kierunku ulicy Wandelweg. Naraz się zatrzymało. Szukałam tam na ziemi i wtedy usłyszałam głos Pani. „Czego szukasz?”. Wtedy zobaczyłam pomiędzy dwiema chmurami stojącą Panią z Krzyżem, kulę ziemską i owce. Ona sama stała
w promieniującym błękicie. Podczas gdy bardzo powoli wznosiła się do góry, słyszałam, jak mówiła: „To jest miejsce Mojego powrotu do Niego. Zbudujcie tutaj jedną Wspólnotę dla wszystkich narodów”.
Gdy spojrzymy na mapę satelitarną miejsca, w którym miała zostać wzniesiona Świątynia Pani Wszystkich Narodów, zauważymy, że ulica Wandelweg położona jest w pobliżu rzeki Amstel.

Nie jest to miejsce przypadkowe pod względem swojego charakteru przestrzennego. Zarówno lokalizacja Świątyni Pani Wszystkich Narodów, jak i jej zewnętrzny oraz wewnętrzny wygląd nawiązują do wydarzeń opisanych w biblijnej Księdze Jozuego.
Gdy spojrzymy na zdjęcie satelitarne (fot. 1), zauważymy, że miejsce, w którym Pani Wszystkich Narodów pragnęła, aby została wzniesiona świątynia, położone jest nad rzeką Amstel. Rzeka ta stanowi symboliczne odniesienie do biblijnego Jordanu, który Izraelici przekroczyli, wchodząc do Ziemi Obiecanej.
Podczas pięćdziesiątego drugiego orędzia Pani Wszystkich Narodów pozwoliła Idzie Peerdeman ujrzeć w widzeniu dokładną lokalizację świątyni. W wizji Ida najpierw musiała zwrócić uwagę na lewą stronę, po czym Maryja ukazała jej, że świątynia ma znajdować się po prawej stronie ulicy Wandelweg. Po tej stronie widoczna była łąka z drzewami i małym domkiem herbacianym – miejsce doskonale znane wizjonerce.
Obszar ten nosił nazwę Amstelpark i stanowił część rozległego terenu zielonego. W roku 1968, a więc już po zakończeniu przekazywania orędzi, teren ten został podzielony na dwie części, z których jedna otrzymała nazwę Martin Luther Kingpark – na cześć czarnoskórego pastora baptystycznego, zamordowanego w tym samym roku przez przeciwników politycznych. Martin Luther King Jr. był orędownikiem równości rasowej, walczył o prawa człowieka i zniesienie dyskryminacji Afroamerykanów, za co w 1964 roku otrzymał Pokojową Nagrodę Nobla.
Warto zauważyć, że w kilku orędziach Pani Wszystkich Narodów wyraźnie apelowała o poszanowanie praw osób czarnoskórych. W tym kontekście zabójstwo Martina Luthera Kinga można odczytać jako proroctwo oraz potwierdzenie słów Maryi o konfliktach wynikających z uprzedzeń rasowych, których człowiek powinien się wyrzec. Maryja przypominała, że wszyscy ludzie są dziećmi Boga, niezależnie od koloru skóry – „tak czarni, jak i biali”.
Po lewej stronie ulicy Wandelweg, patrząc od zachodu, znajduje się cmentarz Zorgvlied. Układ przestrzenny tego miejsca jest wyjątkowo symboliczny – po jednej stronie rozciąga się park z łąką, a po drugiej cmentarz. Nie jest to przypadkowe. Obraz ten nawiązuje do biblijnych gór Garizim i Ebal, położonych za Jordanem. Góra Garizim była górą błogosławieństw, symbolem Drzewa Życia, natomiast góra Ebal – górą przekleństw, odpowiadającą drzewu śmierci.
W tym kontekście cmentarz Zorgvlied można odczytać jako obraz Drzewa Śmierci, podczas gdy miejsce, w którym miała stanąć Świątynia Pani Wszystkich Narodów, symbolizuje Drzewo Życia, którego uosobieniem jest sama Pani Wszystkich Narodów.
Przypomnijmy teraz, do czego odnoszą się góry Garizim i Ebal w Piśmie Świętym. Gdy Jozue wraz z synami Izraela przekroczyli rzekę Jordan, zostali zobowiązani do odnowienia przymierza z Bogiem u stóp właśnie tych dwóch gór – Garizim i Ebal.
Uroczyste odczytanie Księgi Prawa Mojżeszowego, zawierającej treść przymierza, odbyło się w mieście Sychem, położonym naprzeciw i dokładnie pomiędzy tymi górami. W tym miejscu zgromadziła się cała wspólnota Izraelitów, a przy Arce Świadectwa zostało uroczyście odczytane Przymierze, którego społeczność Izraelitów przyrzekła wiernie dochowywać.
Zawarte w nim postanowienia były jasne: jeśli Izraelici będą łamać przymierze, z góry Ebal spadną na nich przekleństwa Boże; natomiast jeśli pozostaną mu wierni, z góry Garizim spłyną na nich błogosławieństwa Boże.
Gdy spojrzymy ponownie na fot. 1, zauważymy, że miasto Sychem w biblijnym opisie odpowiada miejscu zamieszkania Idy Peerdeman. Z jej perspektywy – patrząc z mieszkania Idy – po lewej stronie rozciągał się obszar odpowiadający górze Garizim, natomiast po prawej stronie – teren symbolicznie odnoszący się do góry Ebal.
Co więcej, na górze Ebal znajdował się ołtarz Pana, na którym Izraelici składali ofiary pokojowe i uwielbienia Boga. Można więc powiedzieć, że ołtarz był miejscem śmierci ofiar, a więc w pewnym sensie ich grobu. W tym świetle szczególnie wymowne jest to, że w miejscu odpowiadającym górze Ebal znajduje się cmentarz Zorgvlied.
Jak się w dalszej części przekonamy, nie tylko treść orędzi pozostaje w ścisłej zgodzie z Pismem Świętym, ale również miejsce objawień samo w sobie stanowi żywą interpretację biblijnego przesłania.
Przejdźmy teraz do opisu wyglądu Świątyni Pani Wszystkich Narodów (fot. 2), ponieważ również on w symboliczny sposób nawiązuje do gór Garizim i Ebal. Dwie zewnętrzne kopuły świątyni, utrzymane w zielonych barwach, odzwierciedlają właśnie te góry – Garizim i Ebal – porośnięte trawą. To obraz symboliczny, przedstawiający łąkę, na której pasą się owieczki Boże, symbolizujące ludzi. W Piśmie Świętym góra Garizim była opisana jako żyzna i pełna roślinności, podczas gdy góra Ebal pozostawała jałowa i sucha. Ten kontrast stanowił znak dla Izraelitów – przypomnienie, że jałowość tej góry jest skutkiem braku wierności i należytej czci wobec Boga.
Między tymi dwiema górami wznosi się środkowa kopuła, symbolicznie odnosząca się do miasta Sychem – miejsca, w którym Izraelici odnowili Przymierze z Bogiem. To właśnie tam, pomiędzy górami Garizim i Ebal, przy Arce Przymierza, wspólnota Izraelitów ponownie potwierdzili swoją wierność i oddanie Bogu.
W analogiczny sposób, pod środkową kopułą świątyni Pani Wszystkich Narodów znajduje się Tabernakulum, które należy odczytywać jako nową Arkę Przymierza naszych czasów – miejsce, w którym Bóg pozostaje żywo obecny pośród swojego ludu.
Idąc dalej, okrągły portal znajdujący się przed kopułami nawiązuje do miejsca zwanego Gilgal. To właśnie tam synowie Izraela oczyszczali się i przygotowywali do wyprawy aby stoczyć walkę ze złem. W duchowości chrześcijańskiej Gilgal staje się symbolem oczyszczenia serca i przygotowania do duchowej walki ze złem. Oczyszczenie to dokonuje się w sakramencie pokuty, natomiast Eucharystia umacnia duszę, by mogła stawić czoła codziennym próbom i wyzwaniom.
Zatem środkowa kopuła wraz z okrągłym dziedzińcem symbolicznie przedstawiają Kościół Chrystusowy, istniejący pomiędzy drzewem życia i drzewem śmierci. Warto podkreślić, że drzewo śmierci jest miejscem, w którym człowiek uczy się rozróżniać dobro od zła. Z miejsca tego można powrócić do Boga jedynie po śmierci cielesnej, gdy człowiek pojął w pełni Bożą naukę. Nieprzypadkowo więc właśnie w tym miejscu znajduje się cmentarz i nagrobki – symboliczne ołtarze każdego człowieka, na którym każdy powinien złożyć ofiarę miłą Bogu.
Jak widzimy, struktura świątyni posiada głębokie znaczenie teologiczne i symboliczne. Przyjrzyjmy się zatem dokładniej poszczególnym elementom jej architektury, zestawiając ich sens i funkcję z przesłaniem Pisma Świętego.
„Nagle widzę, na miejscu wskazanym przez Panią, stojący wielki kościół. To jest majestatyczny kościół na wielkim placu. Bardzo szczególny kościół. Taki, jakiego my nie znamy, ale jednocześnie można w nim rozpoznać coś ze wszystkich istniejących kościołów. Tylna część – wschodnia, przednia część – bardziej w zachodnim stylu. Kościół jest zbudowany z żółtobeżowego naturalnego kamienia. Bardzo zwracające uwagę są jasnozielone kopuły, jedna duża z dwiema mniejszymi, po obu stronach. Pani wskazuje mi na nie i mówi: „Widzisz trzy kopuły na kościele, jedną dużą i dwie mniejsze, po obu stronach”. Zielony kolor kopuł współgra wspaniale z żółtobeżowymi murami kościoła. W tych murach znajdują się duże okna. W części przy kopułach, okna umieszczone są jedynie bezpośrednio pod kopułami. Na dużej kopule stoi krzyż.”

Kopuła i ołtarz znajdujący się po lewej stronie Kościoła
„Teraz Pani wskazuje na stronę czytania Ewangelii i mówi: „Ołtarz Pani jest przedstawiony tak, jak się objawia”. Widzę scenę przedstawiającą Panią Wszystkich Narodów, stojącą na kuli ziemskiej; za Nią Krzyż i owce. Wszystkie trzy sceny są jakby rzeźbą w ciemnobrązowym drewnie, także i scena Pani Wszystkich Narodów.” (Orędzie 52)
Widzimy, że ołtarz znajdujący się pod lewą kopułą — nawiązującą do Góry Błogosławieństw — należy do Pani Wszystkich Narodów.
To właśnie z tej góry, zgodnie z biblijną relacją, miały spływać na synów Izraela błogosławieństwa, pod warunkiem, że będą dochowywać wierności Przymierzu Bożemu, spisanemu w Księdze Prawa Mojżeszowego. Zachowanie tego Przymierza miało zapewnić Izraelowi Bożą pomoc i powodzenie we wszystkich działaniach i przedsięwzięciach.
Treść Przymierza została uroczyście odczytana w mieście Sychem, naprzeciw gór Garizim i Ebal, a cały lud izraelski publicznie przyrzekł jego dochowanie.
Aby jednak Boże łaski mogły rzeczywiście spływać na lud, konieczna była czystość cielesna, natomiast człowiek rodzi się już nieczysty — jest istotą słabą i podatną na grzech. Dlatego Bóg, znając ludzką naturę, dał człowiekowi możliwość pracy nad sobą. Podnosi nas po każdym upadku i daje szansę na prace nad swoimi słabościami.
Izraelici mogli oczyścić się poprzez rytuały, zwłaszcza przez złożenie ofiary ze zwierzęcia bez skazy cielesnej. Ofiara ta miała głębokie znaczenie symboliczne. Poprzez przyzwolenie na ofiary zwierzęce Bóg chciał im zasugerować coś więcej: to człowiek sam powinien być ofiarą bez skazy — bez grzechu, który oddziela od Boga i uniemożliwia pełne przyjęcie Jego błogosławieństw.
Zatem duchowy sens tej praktyki ukazuje, że nie chodzi o zwierzęta, ale o przemianę serca człowieka, który — pracując nad swoim oczyszczeniem — może otrzymać błogosławieństwa z Góry Garizim, symbolicznie przedstawionej jako lewa, zielona kopuła.
Za udzielanie błogosławieństwa synom Izraela, w przypadku ich wierności Przymierzu z Bogiem, odpowiedzialni byli przedstawiciele sześciu pokoleń Izraela. Ich rola miała charakter pośredniczący – stawali niejako pomiędzy Bogiem a ludem, wypraszając dla wspólnoty Boże błogosławieństwo i potrzebne łaski.
W sposób symboliczny mieli oni znajdować się na górze Garizim, z której obserwowali całą społeczność Izraela, podobnie jak Bóg spogląda z wysoka na ziemię, mając „oko” na wszystko, co dzieje się wśród Jego ludu.
Obecność tych pokoleń na górze Garizim stanowiła znak, że Bóg dochowuje swojego Przymierza, a Jego narzędziem w udzielaniu błogosławieństw były właśnie te sześć wyznaczonych pokoleń Izraela, które w Jego imieniu przekazywały błogosławieństwo całemu narodowi.
Pwt 27,12. Ci mają stanąć na górze Garizim, aby błogosławić ludowi: Symeon, Lewi, Juda, Issachar, Józef i Beniamin.
Podobną rolę w czasach współczesnych – w tradycji żydowskiej – pełni tzw. cadyk (hebr. צַדִּיק), czyli „sprawiedliwy”. Powinien być to człowiek wyjątkowej świętości i moralnej nieskazitelności, który w imieniu wspólnoty wstawia się do Boga, prosząc o łaski, ochronę i błogosławieństwo.
Cadycy, zwłaszcza w nurcie chasydzkim, uważani są za duchowych przywódców i pośredników między Bogiem a ludem. Ich życie ma być przejrzyste, zgodne z Prawem i pełne oddania – tylko wtedy ich modlitwa może być skuteczna dla dobra wspólnoty.
Taką rolę, w tradycji chrześcijańskiej, pełni Matka Boża – Ta, która jako Niepokalana wyprasza dla ludzi łaski i błogosławieństwa u Boga i Syna. Jej pośrednictwo wynika z wyjątkowej świętości, posłuszeństwa Woli Bożej oraz macierzyńskiej troski o cały lud Boży.
Należy jednak pamiętać, że aby człowiek mógł rzeczywiście otrzymać łaskę, musi trwać w Przymierzu z Bogiem. Gdy to Przymierze zostaje złamane przez grzech, niezbędne jest nawrócenie. Oczyszczając się w Sakramentach Świętych, człowiek pokazuje, że chce być lepszym człowiekiem, żałując za swoje grzechy.
Zasadę otrzymywania błogosławieństw w sposób szczególnie wymowny ukazuje jedno z objawień, którego doświadczyła Ida Peerdeman. W wizji tej ujrzała kulę ziemską pogrążoną w głębokiej ciemności. Z mroku stopniowo zaczęły wyłaniać się ludzkie sylwetki – pojedyncze postacie, które kierowały wzrok ku górze, ku Bogu.
Byli to ludzie podejmujący duchową walkę z własnym grzechem, dążący do wewnętrznej przemiany i pragnący stawać się lepszymi. Rozpoznawali swoje słabości i pokutowali za nie z żalem serca. To właśnie oni mieli otrzymać błogosławieństwo Pani Wszystkich Narodów, ponieważ poprzez wytrwałą pracę nad sobą, wypływającą ze szczerego pragnienia nawrócenia, nauczyli się rozróżniać dobro od zła. A ponieważ pojęli tę naukę, mogą teraz rozpocząć nowy etap – służbę innym ludziom, czyniąc zadość Temu, który dał im czas i szansę na przemianę.
„Wtedy zobaczyłam, poniżej tej pełnej chwały sceny, kawałek delikatnego, niebieskiego nieba, a pod nim, górną część kuli ziemskiej. Była zupełnie czarna. To wywołało we mnie okropnie smutne i odrażające uczucie. Wtedy zobaczyłam, jak Pani kiwała palcem, w jedną i drugą stronę, i potrząsała głową nagannie i ostrzegająco – w kierunku tej czarnej ziemi. Usłyszałam, jak mówiła: „Czyńcie pokutę!”.
Wtedy zobaczyłam coś bardzo szczególnego. Z tej ciemnej, czarnej kuli ziemskiej zaczęły wychodzić głowy ludzi. Te głowy wynurzały się powoli w górę, a za nimi ich ciała i w końcu zobaczyłam tych ludzi całych, stojących na tej okrągłej części kuli ziemskiej. Gdy na to patrzyłam, myślałam sobie: „Jak to jest możliwe, że istnieje tak dużo różnych ras i ludzi”. Podczas gdy z podziwem patrzyłam na nich, zobaczyłam Panią, rozkładającą nad nimi swoje ręce, w błogosławiącym geście. Wtedy nie patrzyła już tak smutno. Usłyszałam, jak mówiła: „Czyńcie Jemu zadośćuczynienie!” (Orędzie 56).
Kopuła znajdująca się po prawej stronie
„Wtedy Pani wskazuje na (…), po czym na ołtarz po stronie czytania Listów. Ze złożonymi rękami mówi bardzo uroczyście, z pełnią szacunku: „Ołtarz Ojca, Syna i Ducha świętego”.
Jak już wcześniej wspomniano, prawa kopuła świątyni symbolicznie nawiązuje do góry Ebal. To właśnie z tej góry, zgodnie z zapisem w Księdze Prawa Mojżeszowego, miały spływać na lud przekleństwa w przypadku, gdyby Izraelici złamali Przymierze z Bogiem.
Za czuwanie nad wiernością temu Przymierzu odpowiedzialni byli przedstawiciele sześciu pokoleń Izraela, którzy zostali ustawieni właśnie na górze Ebal. Patrząc z wysoka, mieli symboliczny wgląd w życie ludu i sprawowali nad nim duchową pieczę. Ich obecność stanowiła przypomnienie, że każde odstępstwo od Prawa niesie ze sobą nieuchronne konsekwencje.
Pwt 27,13. Na górze Ebal mają stanąć do wypowiadania przekleństw Ruben, Gad, Aser, Zabulon, Dan i Neftali.
Na szczycie góry Ebal znajdował się ołtarz wystawiony Bogu, na którym synowie Izraela składali ofiary biesiadne (pokojowe) oraz ofiary uwielbienia. W przypadku prawej kopuły świątyni Pani Wszystkich Narodów, symbolicznie nawiązującej do góry Ebal, również pojawia się odniesienie do ołtarza – tym razem jako ołtarza Boga Ojca, Syna i Ducha Świętego.
Góra Ebal jest także symbolem drzewa śmierci, dlatego tak istotne jest, jakie ofiary składamy Bogu, stojąc u stóp tego drzewa. Jeśli nasze ofiary – nasze czyny – są wyrazem nieposłuszeństwa wobec Jego Woli, sprowadzamy na siebie przekleństwo.
Każdy człowiek musi w pewnym momencie swojego życia wejść na tę górę, aby oddać cześć Bogu. Kluczowe jest jednak to, z jaką postawą duchową stajemy przed Nim. Gdybyśmy weszli na tę górę będąc nieczyści, jak przypomina Księga Prawa Mojżeszowego, spadłyby na nas przekleństwa. Nie można zatem prawdziwie oddawać czci Bogu, a równocześnie trwać w grzechu i nic z tym nie robić.
W ten sposób konstrukcja Świątyni Pani Wszystkich Narodów staje się odzwierciedleniem Pisma Świętego oraz Przymierza zawartego z Bogiem.
Żywym obrazem tego Przymierza jest świątynia Ciała Chrystusa oraz Pani Wszystkich Narodów. Naśladując Ich, upodabniamy się do Boga, który jest Ich ucieleśnieniem.
Na Bożym ołtarzu składamy dziś ofiary z samych siebie – nasze codzienne gesty czci wobec Boga. Klękanie przed Najświętszym Sakramentem, adoracja, modlitwa i postawa szacunku są konkretnymi wyrazami uwielbienia, które – jeśli wypływają z serca – stają się naszą codzienną ofiarą.
Chrystus swoim życiem pokazał nam, jaka ofiara jest miła Bogu i jak należy Go czcić. Jego postawa stanowi dla nas wzór i naukę. Nie chodzi jedynie o zewnętrzne akty pobożności czy nawet o same wysiłki wprowadzania pokoju między ludźmi, lecz przede wszystkim o naśladowanie Chrystusa w walce o prawość, sprawiedliwość i miłość.
Tylko taka ofiara jest czysta i bez skazy i może się prawdziwie podobać Bogu.
Fałszywą nauką jest przekonanie, że Ofiara Chrystusa automatycznie zbawiła wszystkich, niezależnie od ich postawy. Zbawienie, choć ofiarowane każdemu człowiekowi, domaga się odpowiedzi człowieka. To właśnie dlatego Bóg zesłał nam Chrystusa – abyśmy, naśladując Go, upodabniali się do Niego.
Jeśli więc będziemy szukać na świecie sprawiedliwości, prawości, miłości, jeśli będziemy składać Bogu należną cześć i wprowadzać pokój wśród ludzi, wówczas zrodzimy owoc miły Bogu. Każdy z nas musi złożyć własną ofiarę.
Na świecie są dusze, które prawdziwie pojęły naukę Bożą – nie tylko przyjęły ją umysłem, ale wcieliły w życie. Takie dusze, idąc śladami Jezusa, składają z siebie ofiarę na służbę innym ludziom. Ich życie – ofiarowane Bogu i ludziom – staje się wsparciem dla świata. To dzięki takim ofiarnym duszom świat jeszcze istnieje, bo to one biorą na siebie ciężar konsekwencji grzechów innych – nasze przekleństwa.
Śmierć Jezusa na krzyżu jest w tym kontekście wypełnieniem symboliki góry Ebal – góry przekleństw. W Jego przypadku była to Golgota, na szczycie której stanął ołtarz Boży. Według starotestamentalnego prawa, karą za złamanie Przymierza i wejście na „Bożą górę” bez oczyszczenia, było ukamienowanie lub przebicie. Jezus, biczowany i upokarzany, wyglądał, jakby był ukamienowany – a ostatecznie został przebity włócznią rzymskiego żołnierza. Wziął na siebie nasze przekleństwa, zgodnie z zasadą: „lepiej, by jeden człowiek umarł za lud, niż miałby zginąć cały naród” (por. J 11,50).
Twierdzenie, że Jezus „wziął na siebie nasze grzechy” w sposób automatyczny i bez udziału człowieka, prowadzi do błędnego rozumienia sensu Jego Ofiary. Ofiara Chrystusa nie zwalnia nikogo z osobistej odpowiedzi – przeciwnie, wzywa każdego do współuczestnictwa i naśladowania.
Gdyby na Golgocie w tamtej chwili nie było Jezusa – wzorcowej Ofiary – sprawiedliwość Boża mogłaby natychmiast spaść na obecnych tam ludzi. To właśnie Jego obecność zatrzymała działanie Bożej sprawiedliwości. Tam, gdzie jest obecny Chrystus, sprawiedliwość Boża zostaje wstrzymana, a człowiek otrzymuje czas i szansę na poprawę – poprzez Kościół Chrystusowy, który powinien być przestrzenią powstawania z upadku.
Ten dramatyczny aspekt ukazuje również Trzecia Tajemnica Fatimska. W wizji tej Papież wchodzi na górę – ku ołtarzowi Bożemu – który okazuje się pusty. Nie ma tam ofiary. Nie ma ludzi, którzy oddają się całkowicie Bogu, którzy w duchu Chrystusa poświęcają swoje życie dla innych. Dlatego wszyscy obecni na tej górze giną – symbolicznie ukamienowani przez kule z broni palnej. Na górze nie ma nikogo, kto swoją postawą byłby miły Bogu, kto wziąłby na siebie ciężar win i przekleństw ludzkości. Cały kościół zaprzestał swojej misji, prowadzenia ludzi ku Bogu.
Trzecia Tajemnica Fatimska nie jest jedynie wizją przyszłych wydarzeń, lecz ostrzeżeniem – skierowanym do Papieża, duchowieństwa i całego Kościoła. Jest przestrogą, aby Kościół nie upodabniał się do tego świata, który jest przesiąknięty złem, ale aby powrócił do formowania ludzi na wzór Chrystusa, gdyż jeśli będzie podążał drogami tego świata, spotka go to samo co innych ludzi.
Kościół, który przestaje być miejscem ofiary, trudu i duchowego zmagania, staje się jedynie pustą instytucją, która trwa nie wiadomo po co – ołtarzem bez ofiary, wobec którego świat odwraca się obojętnie.
Kopuła środkowa
Po przekroczeniu Jordanu Jozue, wraz z całym ludem, odnawia u stóp gór Garizim i Ebal Przymierze z Bogiem, spisane w Księdze Prawa Mojżeszowego. Księga ta zostaje uroczyście odczytana wobec całego zgromadzenia – przy Arce Przymierza – w mieście Sychem, położonym dokładnie pomiędzy dwiema wspomnianymi górami.
Środkowa kopuła Świątyni Pani Wszystkich Narodów symbolicznie nawiązuje właśnie do miasta Sychem, miejsca, w którym dokonało się odnowienie Przymierza między Bogiem a Jego ludem. Środkowa kopuła wraz z okrągłym dziedzińcem Kościoła Pani Wszystkich Narodów odzwierciedla wszystkie Kościoły Chrystusowe istniejące pośród nas. Kościół staje się zatem symbolicznym miastem Sychem – miejscem, w którym dokonuje się odnowienie Przymierza człowieka z Bogiem.
W Arce Przymierza przechowywano trzy święte znaki: mannę – pokarm dany przez Boga, którym karmił lud Izraela przez czterdzieści lat wędrówki po pustyni; tablice Dekalogu – symbol Prawa i wierności Przymierzu; oraz laskę Aarona – znak duchowego przywództwa i Bożego wybrania.
W Świątyni Pani Wszystkich Narodów centralny ołtarz zawiera Tabernakulum – nowotestamentalną Arkę Przymierza. To właśnie w nim, pod postacią Eucharystii, realnie przebywa Chrystus. On sam jest zawartością Arki Przymierza: jest Prawem, Pokarmem oraz Pasterzem, który prowadzi swój lud do Ojca.
„Na podwyższeniu stoją trzy ołtarze, ustawione w formie półkola. Pani wskazuje na ołtarz środkowy i mówi: „W środku Krzyż, Codzienny Cud, ołtarz Ofiary Krzyżowej„.
Wtedy Pani wskazuje na niskie tabernakulum, z małym krzyżem na nim”
Arka Przymierza posiadała wieko, zwane przebłagalnią (hebr. kapporet), które pełniło kluczową rolę w rytuale pojednania. Raz w roku, w Dniu Przebłagania (Jom Kippur), najwyższy kapłan wchodził do Miejsca Najświętszego i skrapiał to wieko krwią ofiary. Był to najświętszy moment liturgiczny w całym roku – symboliczny akt zadośćuczynienia wobec Boga.
Przebłagalnia była nie tylko pokrywą Arki, lecz tronem Boga – miejscem Jego obecności, na którym dokonywał się sąd Boży. To tam następowało przebłaganie: nie jako unieważnienie grzechów, ale jako wstrzymanie konsekwencji sprawiedliwości Bożej, która w naturalny sposób powinna spaść na lud za jego niewierność wobec Przymierza. Był to akt Bożego miłosierdzia – czas dany człowiekowi na nawrócenie i powrót do Boga.
W symbolice nowotestamentalnej Tabernakulum jest duchową kontynuacją Arki Przymierza. To w nim realnie obecny jest Chrystus, a zarazem – jako wcielony Duch Boży – On sam zasiada na swoim tronie, którym jest Krzyż umieszczony na wieku Tabernakulum.
Podobnie jak w czasach Mojżesza krwią ofiary skrapiano przebłagalnię, tak Krew Chrystusa „wstrzymała” sprawiedliwość Bożą, która w przeciwnym razie spadłaby na ludzkość. W Jego Krwi Bóg okazał światu miłosierdzie, otwierając przed człowiekiem czas nawrócenia.
W widzeniu otrzymanym przez Idę Peerdeman, za środkowym ołtarzem świątyni Pani Wszystkich Narodów ukazana była scena przedstawiająca Ostatnią Wieczerzę. Obraz ten nie jest przypadkowy – stanowi bezpośrednie nawiązanie do momentu ustanowienia Eucharystii przez Jezusa Chrystusa.
To właśnie Ostatnia Wieczerza była zapowiedzią wydania Ciała Chrystusa jako manny dla człowieka, pokarmu duchowego, dzięki któremu człowiek będzie miał siłę aby trwać w Bogu.
W ten sposób Chrystus zobrazował nam na sobie duchową rzeczywistość, która ma swoje korzenie w Starym Testamencie, w cudzie manny z nieba. Tak jak manna była nadprzyrodzonym pokarmem dla ludu Izraela podczas czterdziestoletniej wędrówki przez pustynię, tak Eucharystia jest pokarmem duchowym dla wszystkich chrześcijan – wspólnoty pielgrzymującej przez pustynię tego świata ku wiecznemu życiu.
Scena Ostatniej Wieczerzy umieszczona za ołtarzem w widzeniu Idy Peerdeman podkreśla więc fundamentalną prawdę: w centrum świątyni Pani Wszystkich Narodów – a tym samym w centrum życia duchowego człowieka – znajduje się Eucharystia. Jest to nie tylko pamiątka Ofiary Chrystusa, ale żywa, realna obecność Boga, który nadal karmi swój lud Chlebem z nieba.
„Wtedy Pani mówi: „Ołtarz ofiarny w środku; za nim, z tyłu – zobrazowana Ostatnia Wieczerza”. Teraz Pani pozwala mi dokładnie zobaczyć sceny za trzema ołtarzami. Za ołtarzem środkowym, prawie że na całej szerokości okrągłej ściany tylnej, widzę scenę Ostatniej Wieczerzy. Figura Chrystusa jest wspaniała, Postać pełna godności. Przed Nim stoi Kielich. W rękach trzyma Hostię. To jest tak, jakby On tę Hostię łamał. Przy stole Apostołowie, w pozycji półleżącej.”
Podczas jednego z objawień Ida Peerdeman ujrzała procesję ludzi, na czele której kroczył kapłan niosący w dłoniach Eucharystię. Pochód zmierzał w kierunku ulicy Wandelweg – do miejsca, gdzie miała stanąć Świątynia Pani Wszystkich Narodów. To widzenie bezpośrednio nawiązuje do wydarzeń opisanych w Księdze Jozuego.
Po przejściu przez Jordan Jozue – zgodnie z poleceniem Mojżesza – zobowiązany był do odnowienia Przymierza z Bogiem. W dniu tego doniosłego wydarzenia cała wspólnota Izraelitów wyruszyła w uroczystym pochodzie do Sychem, niosąc na czele Arkę Przymierza, którą dźwigali kapłani. Tam, u stóp gór Garizim i Ebal, przy Arce Przymierza, kapłan z rodu Lewitów odczytał Księgę Prawa Mojżeszowego.
Widzimy więc, że widzenia Idy Peerdeman mają głębokie zakorzenienie w symbolice Starego Testamentu, który pozostaje żywy i aktualny także dla chrześcijan naszych czasów. Na czele procesji w widzeniu Idy niesiona była Eucharystia – prawdziwy Bóg, a zarazem duchowa zawartość Arki Przymierza. Pochód zmierzał do Kościoła Pani Wszystkich Narodów, gdzie w obecności Boga zostało odnowione przymierze z Bogiem.
Bóg objawia duchowe prawdy poprzez wydarzenia ziemskie. Tak jak niegdyś Izraelici toczyli walkę o oczyszczenie Ziemi Obiecanej z wszelkiego zła, tak dziś każdy człowiek powołany jest do wypędzenia zła ze swojej własnej „ziemi obiecanej”, którą jest jego ciało.
Nowy Testament stanowi wypełnienie i ucieleśnienie Starego – w osobie Jezusa Chrystusa, który jest Żywym Słowem Bożym, żywym Pismem Świętym. Dlatego czytając Stary Testament, powinniśmy pamiętać, że jego przesłanie odnosi się przede wszystkim do rzeczywistości duchowej, a opisane wydarzenia są obrazami prawd objawionych w Chrystusie.
„Wtedy Pani mówi: „W tym celu wyszukałam ojców dominikanów. Fundatorka umieści tam Obraz. Obraz musi szybko przybyć do Amsterdamu. Amsterdam wybrałam jako miejsce Pani Wszystkich Narodów. To jest także miejsce Sakramentu. Zrozum to wszystko dobrze.” Wtedy widzę procesję z Najświętszym Sakramentem. Pomiędzy wieloma ludźmi, którzy przechodzą, widzę również księży. Jeden z księży idzie na przodzie z Najświętszym Sakramentem. Procesja nadchodzi od strony Starego Miasta, od strony Begijnhof i zmierza w kierunku ulicy Wandelweg, którą Pani mi wskazała.
Potem Pani mówi: „Rozpowszechnianie będzie przeprowadzone przez klasztory wśród wszystkich duchownych, wśród wszystkich narodów. Dominikanie, zrozumcie dobrze, co macie w rękach! „To ostatnie mówi Pani z naciskiem.”
W orędziu Pani Wszystkich Narodów pojawia się wyraźne odniesienie do Amsterdamu jako miejsca szczególnego — Miasta Sakramentu. To określenie nawiązuje do wydarzenia sprzed wieków: Cudu Eucharystycznego, który miał miejsce 25 marca 1345 roku, dokładnie 600 lat przed pierwszym objawieniem się Pani Wszystkich Narodów.
W jednym z domów w Amsterdamie leżał śmiertelnie chory mężczyzna. W trakcie udzielania sakramentu ostatniego namaszczenia przyjął on Eucharystię, jednak wkrótce ją zwymiotował. Opiekująca się nim kobieta wrzuciła wymiociny z Hostią do ognia. Jednak następnego dnia — po ponownym rozpaleniu ognia — w cudowny sposób unosiła się ona nad płomieniami.
Zszokowana opiekunka zawinęła Hostię w kawałek płótna i umieściła ją w skrzynce, którą przekazała księdzu. Następnego dnia okazało się jednak, że Hostia w tajemniczy sposób powróciła do pierwotnego miejsca. Sytuacja powtórzyła się jeszcze dwukrotnie. Za trzecim razem zdecydowano się przenieść Hostię w uroczystej procesji do kościoła — i dopiero wtedy pozostała ona w nowym miejscu.
Od tamtej pory Amsterdam czci to wydarzenie jako Cud Eucharystyczny, a jego pamiątką jest coroczna procesja zwana „Mirakel”. Rozpoczyna się ona w kaplicy wzniesionej w miejscu dawnego domu chorego i wiedzie historycznym szlakiem aż do kościoła — dokładnie tak, jak miało to miejsce w dniu cudownego przeniesienia Hostii.
Portal znajdujący się przed trzema kopułami
„Wejście do kościoła jest szczególnie majestatyczne, wyniosłe i wytworne. Schody prowadzą do dużego otwartego portalu. Ten portal ma w przedniej części cztery potężne filary, ozdobione ornamentami, na dole i na górze. Filary nie są gładkie, ale od dołu do góry jakby rowkowane. Dach ponad wejściem, wspierany przez te filary, ma wystający gzyms, z jakąś rzeźbą lub płaskorzeźbą na nim. Teraz Pani uroczyście mówi:
„Wchodzimy teraz do Domu Pana”. Nagle stoję z Panią wewnątrz kościoła. To jest duży i ciepły kościół. Wszystkie okna mają witraże, w pełnych i ciepłych kolorach; przeważa rodzaj orientalnej czerwieni i błękitu. To są kolory, których nie widzi się w naszych kościołach. Podczas gdy idziemy z Panią przez kościół, zauważam, że podłoga opada nieco w dół jak w amfiteatrze. Zwraca uwagę również i to, że wszystko w kościele jest rozmieszczone w formie półkola. Wszystko na zewnątrz, jak i wewnątrz kościoła jest okrągłe. We frontowej części kościoła widzę podwyższenie o olbrzymich rozmiarach. W jego przedniej części znajdują się schody, zbudowane półkoliście. Miejsca do siedzenia ułożone są także półkoliście. Przed podwyższeniem widzę komunijne balustradki.”
W naszym przypadku okrągły portal Świątyni Pani Wszystkich Narodów symbolicznie nawiązuje do starotestamentowego Gilgala – miejsca o głębokim znaczeniu w historii Izraela. Gilgal był miejscem, w którym synowie Izraela przygotowywali się do walki z przeciwnikiem zamieszkującym ziemię Kanaan. Tam również po raz pierwszy na Ziemi Obiecanej obchodzono Paschę – spożywając już nie mannę, lecz chleb wypieczony z plonów tej ziemi. Gilgal był ponadto miejscem oczyszczenia i tam dokonywano również obrzezania Izraelitów.
W tym duchu okrągły portal Świątyni Pani Wszystkich Narodów staje się symbolem nowotestamentalnego Gilgala – miejsca przygotowania do wewnętrznej walki w sercu człowieka z jego prawdziwym przeciwnikiem, którym jest szatan. To także miejsce Paschy, gdzie spożywamy Chleb Życia – Chrystusa, wypieczonego z plonu tej ziemi. Portal ten jest również miejscem oczyszczenia w sakramencie pokuty i pojednania oraz duchowego obrzezanie serca.

Orędzia Pani Wszystkich Narodów
Prawidłowa interpretacja orędzi Pani Wszystkich Narodów możliwa jest jedynie w świetle Pisma Świętego. Nie powinno to dziwić, skoro mamy do czynienia z przekazem pochodzącym od Boga. Orędzia te stanowią przypomnienie prawd, które zostały już objawione przez proroków Bożych i zapisane w Piśmie Świętym — choć ukazane z innej perspektywy, dostosowanej do współczesnych czasów.
Sens orędzi Pani Wszystkich Narodów jest bogaty w symbolikę i głęboki w znaczeniu, co stanowi zaproszenie do ich kontemplacji. Tylko wnikliwa znajomość Pisma Świętego pozwala właściwie odczytać ich przesłanie — poprzez zrozumienie wydarzeń opisanych w Starym Testamencie i spojrzenie na nie w świetle rzeczywistości duchowej.
Dobrym przykładem, jak należy czytać Stary Testament, jest Księga Jozuego, w której pod jego dowództwem synowie Izraela musieli wypędzić zło z Ziemi Obiecanej. Z perspektywy duchowej „ziemią obiecaną” jest nasze ciało, z którego każdy człowiek powinien usunąć wszelkie obce bóstwa i zło — pod wodzą Jezusa. Imię Jozue (hebr. Jehoszua) jest bowiem jednym z odpowiedników imienia Jezus.
Rozważając słowa Pani Wszystkich Narodów, człowiek otwiera serce na działanie Słowa Bożego, które może głębiej zakorzenić się w duszy, umacniając wiarę i prowadząc do wewnętrznej przemiany.
Za pośrednictwem Idy Peerdeman Pani Wszystkich Narodów przekazała 56 orędzi, wśród których znajdują się również proroctwa. Ich celem jest potwierdzenie autentyczności całego przekazu. Poszczególne orędzia poruszają wiele różnorodnych tematów, dlatego zostaną podzielone na fragmenty (zapisane kursywą), pod którymi umieszczony zostanie komentarz.
